Marzne...
Zaczne troche inaczej, nie konwencjonalnie dla moich wczesniejszych wpisow, notatek... prawd życia mojego.
Zobaczymy co z tego wyjdzie
Nie mogłem sie oprzeć piekości widoku i postanowilem zrobić zdjęcie. Chyba jedno z moich piekniejszych.
Warszawski cennik pieczywa w jednym ze slepów w centrum miasta... bułki.
7 rano - widok w pracy. piekna mgła.
Ahh... wpadłem do sklepu i zauwarzyłem ten cudowny budzik... nie sprawdziłem jak dzwoni... nastawiłem go i rano przed 6 obudziłem chyba cały blok... ni epotrzebowałem już żadnej drzemki. Wstałem szybko i sprawnie... już go nie używam do budzenia... póki co przynajmniej:)
Usiadłem w pracy i zastanowiłem sie na sensem przebywanie w tym zakładzie... ahhh nie pierwszy raz ale ciagle coś mnie tu trzyma... to straszne i chce z tym skończyć.
W wolnej chwili... ahh uwielbiam to co robie:)