Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
zoar *Mój świat... - blog4u.pl

Mój świat...

:: zoar ::

...



Otwieram oczy i to nie był sen… to nie koszmar… katem oka widze tablice a na podlodze lezy miś.. patrze na sciany spogladam w sufit i nie chce wierzyć… wstaje na lozku siadam… to pierwszy dzien reszty mojego zycia… w lazience wystarczylo że zobaczylem odbicie w lustrze i powstrzymac się nie moglem.. pare minut po piatej a ja już zanosze się becze i nie mogę przestac ronic lez… na szczoteczke kapią… przemywam i kremuje twarz do kuchni nie ide… nie mam sily na robienie i weny na myslenie… w pokoju ubieram się cieplo pakuje rzeczy w plecak kurtke buty odtwarzacz/telefon klucze zagladam do portwela i 100uleciala… roplynela się ale dluzej o tym nie myslalem… tylko kiedy proboje dojsc ale chwile to trwa… spogladam na zegarek zabieram parasolke wychodze o wpółdo do pracy… drzwi zamykam po schodach schodze przez dzwi wychodze pada… widze że nie tylko ja płacze… w drodze zanosze się i przestac nie mogę a wiatr sprawia że zimno mi w policzki… bankotam odwiedzam i kase wybieram zamkniete sklepy mija menela licze plyty chodnikowe patrze na liscie i zimno mi w dlonie a przed wyjsciem rekawiczki wyjąałem i mysłe ja głupi… kałuże i samochody jezdzace przechodze przez pasy i w pracy już jestem… przez brame przechodze przepustke oddaje… jeszcze chwila w deszczu i schodami na gory do szatni… po kilku minutach pytanie pada co ja taki struty… odpowiadam że zle się czuje… dwie godziny kompletuje sprzet w ubikacji zaparty o sciane placze……. Buuuuuuu kurde placze teraz aaaaaaa kot się przymila bo wie o co chodzi… zawsze przy mnie jest jak placze… szczypia mnie policzki… nie mogę się skupic nie potrafie w pracy oddaje się w calosci nie chce myslec ale nie potrafie reke mi się trzesa jak tylko pomysle to lza mi kapie… zagryzam jezyk żeby nie plakac ale i to nie dziala… nie potrafie myslec o niczym innym.. chodze skolowany i slysze obudz się wygladasz jak by cie pies zjadl i zwymiotowal.. wszystko co mnie motywowalo nagle odeszlo… jak tylko pomysle to placze… na stolowke na sniadanie ide… dwie sorowki kolorowe kanapki sok jednodiowy bulka slodka… jem nie ma mnie w swiecie jestem w myslach gdzies w kosmosie daleko od wszystki mysle i zatrzymuje potok lez… dalej do pracy chodze bladze swoje robie proboje i do obiadu czas mija… zjadam sznycel i marchem na goraco… pomijam ziemniaki i zupe… pije sok jednodniwy… rzucam się w wir pracy i ostatni opuszczam… wychodze z bramy… dzwonie jestem obojetny i nie wiem o co tak naprawde chodzi… to bez sensu… koniec rozmowy i rzeka lez… nie chce za kazdym razem rozmawaijac plakac… to boli… szybkim krokiem na kurs ide spozniam się około pol godziny i siedze slucham chodz w innym miejscu jestem umyslem… po 30min w sklepie sok bananowy i gum pacze biore.. spogladam na ludzi ich miny zachowania zdenerwowanie na duza sterte batonow na otyla kasjerke w miesnym na vodke przez pleknieta plekse na napis z cukierni ciasta na zamowienie… w progu drzwi rzucam plecak siadam w przed pokoju przy lustrze na parkiecie w kurtce butach i chwila kiedy zlapac powietrza nie mogę staje się wietrznoscia… po brodzie kapie lza na ortalion kapie w pokoju wisi kartka na tablicym z korkiem.. kartka tak prawdziwa z napisem strach… w niej jest wszystko.. na dywnaie siedze w pokoju zaczyna się krecic mysle po co mi to wszystko… wszystko to nicosc… tone w lzach… boje się jutra… nie chce jutra ale che zakonczyc dzis… nie wiem co mam robic… trace zmysly i…. wszystko dla mnie nic nie znaczy… umieram… nigdy już nie będzie tak jak kiedys.. zludzenia marzenia nakazuja mi wierzyc ze będzie lepiej ale dlaczego… wiara nadzieja matka glowpich… jestem jej dzieckiem!? Ne che być już dzieckiem… to szczescie to pech pech to szczescie wszystko… po co pisze… staram się ide do przodu czasem się cofam ale za chwile jestem już na przedzie spelniam marzenia plany realizuje i dostaje kopa w dupe…………. Slysze winde… biegne do lazienki twarz przemywam kremuje… tata już w domu… nie che takiego zycia… co ja mam treaz robic? O kim myslec o kim marzyc z kim rozmawiac z kim wspominac z kim rozmawiac….kim mam być kim będę… wszystko mi o niej przypomina cale moje zycie to ona… zaangazowalem się i zostalem sam… kolejny raz serce krwawi… nie ma mnie… umieram

Nie mam pomyslu na zycie…

zoar 26/11/2007 19:07:24 [komentarzy 0] Komentuj

"Ja stoje na ulicy przez chwile, nie robie kroku, stoję tu, bo jestem z dala od tego amoku"



Oj tą notatkę będę pisał długo Litrowy Tiger i paczucha tortilli chipsów to przeszłość… jak wiele innych rzeczy… od ostatniej notki wiele się zmieniło… zmienia się w zasadzie z dnia na dzień i nie jest to żadne odkrycie czy nowość … W sumie to do tej notki zmotywowała mnie jedna EmPeTrójka… Ujęte jest w niej jak było kiedyś, co było w modzie, co jest dziś i w ogóle fajnie + to, że bit jest kozacki

No, ale do rzeczy… pierwszy raz i chodź troszeczkę dawno była mega nie kozacka rozmowa z moja kobieta kochana, która oznajmiła mi, że nie tęskni… hmm to był cos dla mnie wielki, ale jakoś sytuacja została załagodzona i wydaje mi się i przekonany jestem, że wszystko już jest ok… nie pamiętam dokładnej daty, bo w zasadzie wole jej nie pamiętać… tylko, po co wiec pisze to tutaj?

No świat kreci się dalej a ja w nim dalej też się kręcę, bo póki, co w nim a nie po nim:P ale a propos kręcenia to mój sąsiad jest zakręcony… ilekroć jedzie ze mną winda mówi mi o swojej córce, która siedzi za granica i dobrze zarabia i mówi, że w ogóle się powodzi i pyta dlaczego ja nie chce jechać? Hehe dobrze, że wysiadam na trzecim piętrze, bo do dziesiątego mógłbym się zryć

Co do pracy napomknę tylko nie chcąc zapeszać, że jest spoko… Taki wolny zawód:) dumnie podniesiono czoło… kiedyś może napisze coś więcej a póki, co wyjdę z domu inny niż kilka lat temu z inna mina w innym ubraniu w kieszeni z „ipodem, który zresztą kiedyś też nie był w modzie”:P hehe ogólne bardzo pozytywnie się czuje i mam nadzieje, że utrzyma mi się to jak najdłużej.

Hmm to wszystko pisane było wczoraj przed 19… ale nie podołałem tego zamieścić a wiec dziś sobie to wpisz na spokojnie i nawet dodam, że:
- wczoraj byłem na imprezie
- była straszna stypa, bo muzyka disco polo i pochodne mnie nie zachwyca
- było zimno



zoar 4/11/2007 09:17:45 [komentarzy 0] Komentuj