Brak Internetu…
W sumie to „śmiesznie” jest… jest godz. 4:03 23.01.2007
Tak jak i w temacie nie mam neta wiec ta notka jest pisana w Wordzie a kiedy tylko będę mieć neta to umieszczę ją tam gdzie jej miejsca.
Jak widać po godzinie, która jest ciupkę wyżej jest już nowy dzień, za który dziękuje Bogu, że go mam i jesteśmy kwita chyba, że spytasz, co w nim jest takiego? …Odpowiem, że każdy nowy dzień mi zadania stawia pytania zadaje i odpowiedzi udziela.
Pytanie: chodź szkoda, że nie dnia, bo łatwiej by było jak bym dostał od razu odpowiedz noo, ale w życiu nie ma tak łatwo… Czy będę z… =* ?
Odpowiedz: Nie będę już studentem AWFu…
Zadanie: Odnaleźć siebie po raz kolejny… Wiem, że życie jeszcze nie raz mi spłata figla, ale ja już nie mam więcej marzeń… jedyne, co mi pozostało z wygórowanych moich marzeń to Eleonor, bo z tych ludzkich, że tak powiem marzeń to normalne Zycie…
Nie wiem, po co pisze teraz to, ale jestem w domu i przez pewien okres będę musiał tutaj zostać, ale jak już odbije się od tego dna to powrócę do Zycie w wielkim stylu… póki, co będę się denerwować i płakać tęsknić, bo nie będę mógł zadzwonić i zapytać… Za 40 min w centrum? Będę się również denerwować gadaniem osób bliskich oraz ich pytaniami, dlaczego? Co? Jak? Gdzie? Itp.
Sram na wszystko i na wszystkich a swoje pytania wsadźcie sobie w dupe głęboko!!
NIE UMRĘ W TYM SYFIE! UMRĘ W WIEKSZYM SYFIE! BĘDĘ ŻYĆ W…!
Dziś dużo myślałem i rozmawiałem z sis… „Nie warto lepić w gównie” fajne powiedzonko.
Teraz mam jedna misję! Ostatnia misja mojego dotychczasowego zasranego życia! $...
01:04 27.01.2007
Utworzyłem drugi dokument z następną notką, ale teraz stwierdzam, że wszystko umieszczę w jednym wpisie…
A więc to napisałem po 23.01.2007 (A zdań nie zaczyna się od, w więc… blee)
SMS z 02.01.2007
„…Rozmyślałam nad przyszłością i w ogóle. Zawsze myślałam, że jak skończę liceum to od razu wyjadę za granice. To już ci nie raz mówiłam… Ale przez ten rok zmieniło się moje myślenie. W końcu z nauka jest tyle rozwiązania. A ja zawsze się obawiałam i nadal mam jakieś obawy, że nie dam rady, ale jeśli nie spróbuję to nie poznam swoich możliwości…
Podziwiam takie osoby, które maja swój cel plany marzenia i nawet w chwilach zwątpienia nie poddają się. Dla mnie to ty jesteś taką osoba:) Wiesz jak przez ten rok pisaliśmy i zapoznawałeś mnie ze swoimi planami to mi się w tobie tak strasznie podobało. W ogóle spojrzenie na świat twoje. Wierzyłam, że uda Ci się… Była bym najszczęśliwszą kobieta świata gdyby mój maż był dokładnie takim facetem jak ty… a dziecko gdybym kiedyś miała to żeby było podobne do ciebie… Dobranoc”
Wreszcie się we mnie zebrało i napisałem to… dziękuje Magdo za tego smsa! Zrobiło mi się naprawdę miło… chodź moja reakcja była w stosunku do Ciebie inna noo, ale to była chwila zwątpienia, która…
01:07 27.01.2007
Wszystko mnie boli… Wyszedłem przed 24:00 na spacer ochłonąć i odpocząć trochę od tego wszystkiego… Słuchając muzyki przechadzałem się pustymi ulicami „miasta”. Wracając biegłem… nic nadzwyczajnego… chodź fajna pogoda, bo śnieg tak fajnie rozproszony na ulicach…
Mam nadzieję, że jutro wrócę do drugie domu... tzn. dziś
Nie chce mi się pisać, bo nie mam natchnienia a nogi mnie strasznie bolą w łydkach… aaaa i dodam jeszcze, że przy delikatnym truchcie czułem swoje wiązadła krzyżowe w lewym kolanie, więc to tylko utwierdza mnie w zdaniu, że dobrze robię kończąc swoją „karierę”, chodź nie do końca jestem zadowolony ze swoich wyników… szczególnie tych ostatnich… ale o tym może kiedyś…
Coś się we mnie ukrywa... Nie mogę mówić prosto to wewnętrzne sprawy...
[Eldo]
Jest już późno, piszę by nie myśleć o niej
O tym, że w życiu jest trudno doczekać się na dnia koniec
Przez te lata, ciemność stała się dobrym kumplem
Mówię jej - hello, jak Paul Simon i Art Garfunkel
Nie jestem z tych, którzy łzami się dzielą
Gonię marzenia i wierzę w to, że kiedyś się spełnią
Wiesz, sam je spełniam, bo mam odwagę marzyć
I cholerny upór by pragnienia prawdą się stały
I niech żyje życie, nie umiem poddać się, położyć
Odpuścić, z rezygnacją, czekać na śmierć
Zazdroszczę tym, co umieją zmusić się do snu
Ja w taką noc umiem tylko płakać potokiem słów
Wychodzę z domu, bo słowa są za mocne
Jedyny towarzysz, księżyc nad uśpionym Solcem
Ławka, kartka, czarna noc i ja
Jest już późno - piszę i chcę jak najwięcej z życia.
Sylwester i słowa + coś...
Wyłączam głosy wszelkie lewą ręką, gdy prawa jednym gestem sprawia ze światło gaśnie! Jest ciemno i cicho… idealnie w takich warunkach się pisze… mój znajomy siedzi w kuchni i się uczy… pokój obok dwie mile duszyczki smacznie śpią.
Podobno jestem zbyt leniwy, aby prowadzić bloga… ciekawe, co?! Powiedziała mi to osoba mi bliska… ale… dziś myślę (bo te słowa to wyleciały z ust jej 1stycznia) ze może chodziło o brak systematyczności … ok. fakt jest taki, że jestem zbyt leniwy, aby prowadzić bloga i na tym zakończę ten watek KROPKA
A teraz myśl dnia… raczej cytat „nie przywiązuj się do niczego na tyle mocno, aby nie moc tego zostawić w przeciągu jednej chwili”
Ci, co mnie znają wiedza ze jestem gadzeciarz… wszystko, co nowe i fajne i cool to musze mieć, ale wszystko to mogę zostawić w przeciągu jednej chwili… znajomi mówią ze bez Tel i neta nie wytrzymam, ale to bzdury… ale, po co zamykać sobie okno na świat. Jestem tylko ciekawy czy mógłbym ja zostawić… zerwać i żyć dalej… nie wiem i nie chce się dowiedzieć!
Dziś jadąc autobusem porą popołudniową, kiedy ludzie z pracy wracają zobaczyłem jak to miasto wykańcza… ludzie zasypiają w drodze do domu a wszystko tylko po to, aby żyć normalnie. Mam nadzieje, że mnie to nie spotka…